9
lis

Nowe Listy juz w księgarniach!

   Napisane przez: Jakub "Olórin" Gramsz   w Aktualności, Nowości wydawnicze, Polskie wydawnictwa

ListyWreszcie się doczekaliśmy! Od dzisiaj w księgarniach można dostać nowiutkie wydanie Listów Tolkiena. Książka poddana została tłumaczeniu ponownie przez Agnieszkę „Evermind” Sylwanowicz, tym razem ukaże się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Zobacz zdjęcia nowego wydania książki.

Tłumaczka w poprawionym wydaniu wykorzystała nazewnictwo wprowadzone przez Marię Skibniewską, zamiast terminologii Jerzego Łozińskiego użytej w pierwszym wydaniu, która mimo że dość ciekawa, jest mało popularna. Jak mogliśmy się przekonać w przypadku poprzedniego wydania, tłumaczenie to mogło powodować trudności w odbiorze opracowania. By jeszcze bardziej ułatwić studia nad listami uzupełniono je w nowym wydaniu o indeks. Dzięki temu dotarcie do szukanego tematu będzie znacznie prostsze. Listy w angielskim wydaniu zredagowane zostały przez Humphreya Carpentera, autora biografii Tolkiena, i wydane po raz pierwszy nakładem wydawnictwa George Allen & Unwin w 1981 roku. W Polsce książka pojawiła się po raz pierwszy (i do tej pory jedyny) w 2000 roku. Wydało ją wtedy wydawnictwo Zysk i S-ka. Projekt okładki obecnego wydania wykonał Piotr Cieśliński, który przygotował też wcześniej świetną okładkę do polskiej edycji Legendy o Sigurdzie i Gudrun.

Tagi: , ,

Ten tekst napisano 9 Listopad 2010 o godzinie 02:02 i zamieszczono w kategoriach Aktualności, Nowości wydawnicze, Polskie wydawnictwa. Możesz otrzymywać powiadomienia o odpowiedziach do tego wpisu przez kanał RSS 2.0. Możesz zostawić odpowiedź lub wykonać trackback ze swojej strony.

2 komentarzy jak dotąd

Nanatei
 1 

Tyle smakowitych nowości się pojawia, że już nie wiem o co prosić na Boże Narodzenie… ;D
Chociażby ze względu na okładkę skłaniam się ku Listom. Ale przede wszystkim… Zajrzeć przez ramię samemu Tolkienowi? Niesamowite!
Wiedzą, jak kusić biedne elfy… =p

9 listopada 2010 o 20:34
 2 

Jedna tolkienowska książka już zaliczona, więc teraz brać się tylko za LotRa i pozostałe książki o Śródziemiu. A potem, aby ostatecznie pojąć literaturę Tolkiena – przeczytam „Listy”!

9 listopada 2010 o 22:21

Zostaw odpowiedź

Imię (nick) (*)
Adres e-mail (pozostanie ukryty) (*)
Strona www
Komentarz