Ulubieni bohaterowie czytelników Smoczej Lancy powracają w kolejnym cyklu książek napisanym przez Margaret Weis i Tracy’ego Hickmana by pokazać nam kulisy wydarzeń, które dotąd poznać mogliśmy jedynie za pośrednictwem wspomnień postaci występujących w powieści.

Kto nie czytał nigdy Sagi DragonLance, a spośród niej szczególnie Kronik, powinien żałować. W mojej opinii jest to jeden z najbardziej wciągających cykli. Oczywiście nie należy od razu popadać w bezgraniczny zachwyt. Fabuła książek nie jest wyrafinowana i bardzo oryginalna. Można nawet rzec, że świat Smoczej Lancy jest bardzo generyczny i nie zaskakuje niczym niezwykłym. I jest w tym racja. To, co najbardziej wciąga mnie w serii DragonLance, szczególnie Kronikach, to niezwykle ciekawie opracowani bohaterowie i ich psychika, które pozwalają nam zżyć się z nimi. Każda kolejna karta książki niesie nowe ich przeżycia i przygody. Bohaterowie nie są anonimowi, a ponieważ jest ich wielu, każdy może znaleźć swoich ulubieńców i wrogów. Swego czasu bardzo zabawne były dla mnie tematy na forach fanów, na których dyskutowano o tym, który bohater jest najlepszy, a który najgorszy. A prawda jest taka, że każda postać jest wybitna, jednak są od siebie tak różne, że jednych można polubić, innych znienawidzić.

Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych wydawało się, że w kwestii Bohaterów Lancy wszystko zostało powiedziane i więcej w książkach się nie pokażą. Jednak kilka lat temu na rynku amerykańskim pojawiła się seria Zaginione Kroniki, która uzupełnia fabułę Kronik o wątki, które miały miejsce pomiędzy poszczególnymi tomami, a wiedzieliśmy o nich jedynie ze wspomnień bohaterów. O czym opowiada pierwszy tom: Smoki Krasnoludzkich Podziemi?

Książka rozpoczyna się ucieczką bohaterów razem z setkami niewolników z twierdzy Pax Tharkas, pozostającej we władzy Smoczego Władcy – Verminaarda. Jedyna droga prowadzi na południe, jednak uciekinierzy znajdują się w potrzasku. Ze wszystkich stron są otoczeni przez góry nie do przebycia. Zbliża się zima. Lada dzień zacznie sypać śnieg, a smocze armie ruszą w pościg, gdy tylko ogarną chaos w twierdzy. Jedyny ratunek znaleźć można w zamkniętym od 300 lat królestwie krasnoludów górskich. Jednak nikt nie wie gdzie jest wejście do Thorbardinu. Tanis razem z krasnoludem Flintem rusza na poszukiwanie wejścia. Nie wiedzą jednak, że równocześnie mag Raistlin i jego brat Caramon wymykają się w niebezpieczną podróż do Twierdzy Czaszki, którą kiedyś władał najpotężniejszy mag w historii Krynnu. Wkrótce ich działania mają zaprowadzić ich do królestwa krasnoludów, jednak pozostanie wiele niewiadomych. Flint jest krasnoludem podgórskim. Pochodzi z plemienia, które toczyło wojnę z krasnoludami górskimi, a tylko on może pomóc bohaterom w przekonaniu władców Thorbardinu do przyjęcia uciekinierów. Jakby tego było mało, same krasnoludy w Thorbardinie są podzielone od wieków i część z nich rozpoczęła pertraktacje ze smoczym władcą. Bohaterów czeka niełatwa droga do wolności, która może zostać okupiona bardzo wysokim kosztem.

Pierwszy tom Zaginionych Kronik pozwala szybko wrócić do klimatu pierwszej serii książek. Poznajemy kolejne szczegóły z życia bohaterów, razem z nimi poznajemy sekrety Krynnu oraz przeżywamy ich radości jak i smutki. W pewien sposób tetralogia Sagi rozszerza się i teraz można ją czytać naprzemiennie chwytając po kolejne tomy Kronik i Zaginionych Kronik. Ulubieni bohaterowie wracają z tą samą siłą i weselą czytelnika swoimi dialogami na każdym kroku. Jeżeli kiedykolwiek czytaliście Kroniki i uznaliście, że to dobra lektura, nowa seria jest dla was absolutnie obowiązkową lekturą.

Wszystkim czytelnikom naszej strony należy się odrobina wyjaśnienia. W końcu tematyka tego artykułu w żaden sposób nie nawiązuje do Tolkiena. Kontynuując pewną tradycję zapoczątkowaną w pierwszych numerach PHN-u postanowiliśmy, że co jakiś czas w naszym serwisie pojawią się także recenzje książek z gatunku fantastyki nie związanych z twórczością profesora. W ten sposób nieco poszerzamy zakres naszych zasobów na stronie. Nie musicie się jednak martwić. Wciąż jednak główną tematyką wpisów pozostanie świat z dzieł Tolkiena.

Tagi: , , ,

Ten tekst napisano 15 Luty 2011 o godzinie 19:07 i zamieszczono w kategoriach Nowości wydawnicze, Polskie wydawnictwa, Recenzje. Możesz otrzymywać powiadomienia o odpowiedziach do tego wpisu przez kanał RSS 2.0. Możesz zostawić odpowiedź lub wykonać trackback ze swojej strony.

Zostaw odpowiedź

Imię (nick) (*)
Adres e-mail (pozostanie ukryty) (*)
Strona www
Komentarz