Jeszcze kwadrans dzielił nas od godziny 20.00, gdy dotarliśmy do Media Aetas – restauracji położonej na jednej ze ścian Rynku Głównego w Krakowie. Poprosiliśmy o zaprowadzenie nas do stolika, na który mieliśmy rezerwację. Okazało się, że był to nasz ulubiony okrągły stół położony w odosobnionej sali. Jak zwykle obsługa dbała o nas iście po królewsku.

Gdy usłyszałem od Olórina, że planuje zorganizowanie kolejnego spotkania WrocTolk w sobotę, 12. listopada, uznałem, że lepsza okazja nie mogła się nadarzyć. To właśnie na ten weekend nasza Rada Opiekunów planowała w swoim gronie małe spotkanie, które nazwaliśmy dość przesadnie Sejmikiem. Uznałem, że to dobry znak, by zorganizować także KrakTolk w tym samym terminie. Był to o tyle dobry zbieg okoliczności, o ile chcieliśmy już wrócić do formuły dotychczasowej, wedle której spotkania w obu miastach odbywały się równocześnie (lub w zbliżonych terminach).

Zobacz zdjęcia z spotkania KrakTolk #15

Chęć udziału w sobotnim spotkaniu zgłosiło w serwisie Facebook w sumie pięć osób (w tym dwie były niepewne). Ostatecznie przybyły 3 z nich. Należy jednak dodać, że tajemnicą pozostawało pojawienie się na nim także Tinwelin oraz Nanatei (Opiekunek Bractwa). Ponadto wcześniej o przybyciu informował mnie Daeruth, który w krakowskich spotkaniach może uczestniczyć od niedawna.

Co ciekawego wydarzyło się na piętnastym KrakTolku? Przede wszystkim udało nam się w dużej mierze podążyć za agendą. Zaczęliśmy od dyskusji na temat gier komputerowych opartych na świecie Władcy Pierścieni. Dzięki obecności Tinwelin, która ma duże obycie w tych grach, dyskusja toczyła się na niezwykłym poziomie. Rozmawialiśmy o wpływie uwarunkowań ekonomicznych, komercyjności, ale także o najważniejszej rzeczy: czy gry oparte na filmie szkodzą odbiorowi dzieł Tolkiena czy wręcz przeciwnie – pomagają do niego dotrzeć. Jak nietrudno się domyślić, prawda leży gdzieś po środku, a my pragnęliśmy do niej dotrzeć.

Drugą ważną sprawą poruszoną na spotkaniu było podglądanie doniesień z planu Hobbita. Próbowaliśmy ustalić, czy poznając zaplecze produkcji jesteśmy w stanie zepsuć sobie końcowy odbiór, który będziemy mogli zobaczyć w kinie. I tutaj odpowiedź nie była łatwa. Przy okazji jednak poruszyliśmy inny wątek: raczej nie garniemy się do oglądania tych materiałów, które udostępnia Peter Jackson. Dlaczego? To już trudniejsze pytanie. A jak jest w Waszym przypadku?

Temat gier fabularnych i ich związku ze Śródziemiem omówiliśmy bardzo krótko, gdyż niewielu z nas miało z takowymi styczność. Uznaliśmy, że do tematu dobrze będzie wrócić następnym razem w formie prezentacji, która lepiej naświetli całe zagadnienie.

Spotkanie było udane. Po kilku grzanych miodach pitnych, dobrej zupie piwnej z serem i grzankami, rozmawiało się nam świetnie. Dyskusje były prowadzone tak zagorzale, że czasem wręcz przekrzykiwaliśmy się. Po raz pierwszy część osób znających się z forum mogła zobaczyć się na żywo, a niektórzy spotkali się po dłuższej przerwie. Na kolejnym zgromadzeniu nie będziemy mieli już takiego samego składu uczestników, ale na pewno warto będzie przyjść, by posłuchać ciekawych prelekcji i podyskutować na tolkienowskie (a czasem nie tylko) tematy. Do czego gorąco zachęcamy!

Tagi: , , , ,

Ten tekst napisano 15 Listopad 2011 o godzinie 19:40 i zamieszczono w kategoriach Działalność Bractwa, KrakTolk, Relacje. Możesz otrzymywać powiadomienia o odpowiedziach do tego wpisu przez kanał RSS 2.0. Możesz zostawić odpowiedź lub wykonać trackback ze swojej strony.

Zostaw odpowiedź

Imię (nick) (*)
Adres e-mail (pozostanie ukryty) (*)
Strona www
Komentarz