Wpisy o tagu ‘festiwal muzyki filmowej’

Wczorajszy wieczór na Festiwalu Muzyki Filmowej upłynął pod znakiem Piratów z Karaibów. Tym samym zakończył się trzydniowy blok koncertów związanych fantastyką. I właśnie ta część zostanie teraz przeze mnie oceniona.

O filmie Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły nie trzeba pisać wiele. Pojawił się w kinach 2003 i praktycznie każdy zna jego fabułę. Pełen humoru i akcji podbił serca tysięcy ludzi. Zeszłej nocy po raz pierwszy w Polsce, i jeden z nielicznych na świecie, był prezentowany w formie symultanicznej z orkiestrą. Miało to zapewnić większe doznania dla naszych uszu. I tak się stało. Nie od dzisiaj uważam, że muzyka filmowa grana na żywo równocześnie z filmem brzmi pięknie. Choć prawdą jest, że w pewnym momencie widz wyłącza się na muzykę, przynajmniej częściowo i bardziej koncentruje na obrazie i dialogach. W ten sposób coś zawsze tracimy. Osobiście wolałbym słuchać muzyki z Piratów… na żywo bez obrazu i dialogów. Ewentualnie dopuszczalne byłyby po prostu zdjęcia na ekranie lub pojedyncze scenki. Prawdziwą siłę tego soundtracka słychać było dopiero przy napisach, gdy wszyscy skoncentrowali się na ponad 150 artystach przebywających na scenie.

Drugą wyraźną wadą wczorajszego występu był brak kilku instrumentów. Nie jestem ekspertem, ale wyraźnie brakowało mi pewnych instrumentów perkusyjnych i jednego wiodącego instrumentu dętego. Możliwe, że po prostu były niesłyszalne z powodu złego ustawienia nagłośnienia. Tak czy inaczej, czegoś brakowało i to wyraźnie. Jednak było to tak małe uchybienie, że można o nim już zapomnieć. Muzyki słuchało się na prawdę przyjemnie, a film jak zwykle bawił wszystkich widzów.

Chciałbym teraz podsumować Festiwal od strony organizacyjnej. Przez ostatnie dwa dni bardzo chwaliłem wykonanie kolejnych utworów, artystów i pompę z jaką impreza została przygotowana. Nie brakuje jednak niedociągnięć ze strony organizatorów, które mogły być znacznie lepiej dopracowane. Czytaj dalej »

Tagi: , , , ,

Drugi dzień Festiwalu Muzyki Filmowej za nami. Tym razem mieliśmy okazję posłuchać wykonania muzyki z gier komputerowych. Zgodnie z zapowiedziami organizatorów, przedstawiono koncert z muzyką z Wiedźmina 2 oraz cyklu Final Fantasy. Jednak nie wyglądało to tak, jak się spodziewano.

Zaczęło się od Wiedźmina. Po prezentacji, orkiestra rozpoczęła granie muzyki do drugiej części najbardziej znanej polskiej gry. Na ekranie ukazały się obrazy, które fani gry Wiedźmin znają bardzo dobrze. Zaczęło się od filmiku prezentującego pejzaże z gry (można go zobaczyć na stronie gry). Kolejnym  etapem było zaprezentowanie fragmentów z gry. Jednak Ci, którzy jeszcze nie grali zbyt wiele, nie musieli przejmować się, że zobaczą tzw. spoiler. Choć lokacje i wydarzenia były zgodne z fabułą gry, to jednak sam Geralt był prezentowany inaczej niż ma to miejsce w grze i znacznie częściej można było zobaczyć grę z „drugiej strony”, innych bohaterów. Początkowo poczułem się zbity z tropu. Wiedźmin goniący po lochu z mieczem, próbując się z niego wydostać był czymś, czego się nie mogłem spodziewać. Możliwe, że po prostu sam poszedłem inną drogą w grze, co dodatkowo nakłania mnie do przejścia jej raz jeszcze. Wróćmy jednak do samej suity premierowej z Wiedźmina 2.  Czytaj dalej »

Tagi: , , , ,

W żadnym razie nie będzie to obiektywne spojrzenie. Nie jestem znawcą muzyki, ale festiwal, o którym tutaj piszę, powinien być oceniany przede wszystkim z punktu widzenia amatora muzyki filmowej, gdyż to tacy najliczniej go odwiedzają. Po wczorajszej inauguracji czwartej edycji Festiwalu Muzyki Filmowej koniecznie trzeba pokazać, jak ta impreza przebiega. A jest co relacjonować.

Festiwal Muzyki Filmowej, który odbywa się w tym roku w Krakowie po raz czwarty, zasłynął wśród fanów Tolkiena plenerowymi pokazami wszystkich części filmowego Władcy Pierścieni w kolejnych latach. Ponieważ po trzech latach repertuar z tego zakresu został wyczerpany, można uznać, że fani Tolkiena nie mają czego szukać na festiwalu. I w zasadzie taka osoba będzie miała dużo racji. Jednak fani Tolkiena to nie tylko ludzie z klapeczkami, w tym wypadku, na uszach. Wielu z nas interesuje się muzyką filmową i śledzi podobne wydarzenia, nawet jeżeli nie mają wiele wspólnego z Tolkienem.

Jak zatem wyglądało rozpoczęcie czwartego Festiwalu? W tym roku całe wydarzenie, w tym pokaz filmu – Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły, odbywa się w hali ocynowni Arcelor Mittal Poland. Miejsce wybrane nie przez przypadek. Dzięki swoim gabarytom i konstrukcji można uzyskać tam na prawdę dobrą akustykę. Organizatorzy zadbali także o sprawną komunikację po terenie huty, na którym znajduje się hala. Specjalnie podstawione autobusy przewożą uczestników od bramy kombinatu na samo miejsce. Do plusów i minusów organizacji z pewnością jeszcze wrócę w kolejnych wpisach, a teraz skoncentruję się na samym występie Joe Hisaishi’ego. Czytaj dalej »

Tagi: , , , ,