Wpisy o tagu ‘wiosna’

29
mar

Wiosna w Śródziemiu z krzykami umarłych w tle

   Napisane przez: Agnieszka "Tinwelin" Czaja    w Aktualności, Gry komputerowe, Lord of the Rings Online

Szara Drużyna wyrusza na misję by pomóc Aragornowi. W głębi Enedwaith odkrywają tajemnicę sięgającą czasów Drugiej Ery Śródziemia. Sauron wykorzystuje tę okazję i wysyła swoich pięciu potężnych, okrutnych nieumartych magów, którzy zostali wyszkoleni do walki potężnymi Istarimi.

Takie wprowadzenie posiada najnowsze rozszerzenie do gry Lord of the Rings Online noszące tytuł Echoes of the Dead. Warto przyjrzeć się jego zawartości. Do gry dodano cztery całkowicie nowe instancje: The Town of Stoneheight, Northcotton Farm, The Lost Temple, The Glacier Fortress, oraz nowy raid* Ost Dunhoth. Zmiany możemy zauważyć również w tworzeniu i rozwijaniu legendarnych przedmiotów.

Zmiany w dotychczasowych lokacjach

W trzech nowych skirmishach w otchłaniach Morii można sprawdzić swój zapał i udoskonalić umiejętności. Podróżując samotnie przez otchłań Khazad-dum gracz nie napotka większych problemów w zadaniach epickich – tom 2 został przebudowany, aby można go przejść samotnie. Kraina Evendim została wzbogacona o ponad sto nowych zadań. Czytaj dalej »

Tagi: , , , , ,

2
mar

Przedwiośnie w Śródziemiu i u nas…

   Napisane przez: Daeruth    w Ciekawostki, Eseje

F. Real Reyes - Luthien

Przedwiośnie jest niezwykłym okresem w ciągu roku. Stanowi cienką granicę pomiędzy światem zimy, a wiosny. Jest zmiennym okresem nie dającym żadnej gwarancji na nadejście wiosny. Równie dobrze zima może się przedłużyć, tłumiąc naturę budzącą się do życia. Świadomie czy nie, zostało to wykorzystane przez Tolkiena w jego twórczości. W tej części roku umiejscowił jedne z największych wydarzeń w historii. Zwłaszcza widoczne to jest w III Erze, podczas ostatecznej rozgrywki pomiędzy siłami zła i dobra w Wojnie o Pierścień.

Przedwiośnie jest niezwykłe dla ludów zamieszkujących Ardę. Ma ono swoją nazwę w językach elfów, którzy zwykli byli nazywać wszystko jako pierwsi. W sindarińskim brzmiało ono echuir natomiast w quenya – coire. Jego niezwykłość musiała na czymś polegać, gdyż nie nazywali oni niczego co nie potrzebowałoby nazwy. Sądzę, że dla nich ową niezwykłość stanowiło przebudzenie się ziemi, powolny rozkwit kwiatów i drzew, odejście mrozów i pustki z nimi związnej.

Z tą granicą łączy się również jedna z najpiękniejszych historii Śródziemia – Berena i Luthien. Spotkali się oni właśnie w tym okresie. Tolkien umiejscowił owe wydarzenie w przedwiośniu, bowiem widział w Luthien obraz wiosny, szczęścia i radości. „Wreszcie o przedwiośniu zdarzyło się na krótko przed świtem, że Luthien tańczyła na zielonym wzgórzu i nagle zaczęła śpiewać. Była to pieśń rześka, przenikająca serce, jak śpiew skowronka, gdy wzlatuje z bram nocy, sięga głosem między blednące gwiazdy i widzi już słońce za ścianami świata. Od śpiewu Luthien pękły okowy zimy, przemówiły ścięte lodem wody, a kwiaty wyrastały z zimnej ziemi wszędzie, gdzie jej dotknęła stopami.” (J.R.R. Tolkien, Silmarillion, Wyd. Amber, Warszawa 1996. str. 151). Była ona najpękniejszą spośród wszystkich dzieci Iluvatara jakie kiedykolwiek żyły i tak jak Yavanna kochała wszystko co rośnie i żyje.

Z kolei w postaci Berena można dopatrzeć się wcielenia zimy. Przebył on wiele niebezpieczeństw, które wycisnęły pięto na nim samym. Zapanował w jego duszy mrok, co widzimy w opisie jego dotarcia do krainy Thingola: „Ta wędrówka zalicza się do największych czynów Berena, lecz on nikomu o niej później nie opowiadał, nie chcąć wracać myślą do tych okropności (…) Beren wszedł do Doriathu na chwiejących się nogach, siwy i zgarbiony, jakby pod ciężarem wielu nieszczęść, tak straszne męczarnie musiał znosić w drodze” (Silmarillion, str. 150-151). Gdy dostrzegł poraz pierwszy Luthien odmienił się: „Lecz błąkając się latem po lesie Neldoreth zobaczył Luthien, córkę Thingola i Meliany, jak wieczorem przed wzejściem księżyca tańczyła na niewiędnącej trawie nad Esgalduiną. W tym okamgnieniu Beren zapomniał o wszystkim, co cierpiał, i wpadł w zachwycenie (…)” (Sillmarilion, str. 151). Na widok jej piękności i życia jakim obdarowywała ziemię, zatęsknił do wiosny i do szczęścia. Chciał odrzucić mrok i już na zawsze pozostać przy Luthien. Sądzę, że Tolkien przedstawił tę historię właśnie na tle tego okresu, aby pokazać, że dwie z pozoru przeciwstawne istoty czy zdarzenia mogą połączyć się nierozerwalnym węzłem. Czytaj dalej »

Tagi: , , , , ,