Archiwum dla kategorii ‘Relacje’

Weź plecak, sprzęt podróżny, prowiant i ruszaj przed siebie. Często łatwo to powiedzieć, ale zrobić? To zupełnie inna sprawa. Wraz z bractwowym towarzyszem postanowiliśmy zasmakować przygody niemal rodem z Władcy Pierścieni i wyruszyliśmy w góry. Życie dość szybko weryfikuje nasze myślenie. Szczególnie, gdy jest się amatorem pieszych wędrówek. No ale przekonajcie się sami z mojej relacji.

beskidy

Rzecz zdarzyła się w dniach 4-6 czerwca (z awaryjnym zapasem na 7 czerwca). Członkami wyprawy byli: Daeruth oraz Ivellios. Szkoda, że tylko nas dwóch się wybrało, jednak wiedzieliśmy, że choćby we dwóch będzie to już ciekawsze niż samotne chodzenie (choć tu muszę otwarcie powiedzieć, że Daeruthowi to absolutnie obojętne).

Wyjazd wcześnie rano zakończyliśmy bodaj o 11 w samym centrum Krynicy. Tam krótki skok do sklepu po kremówki, które jedliśmy oburącz idąc dalej przez miasto. Po przejściu kilkuset metrów nasz szlak z trasy asfaltowej zmienił się w las, w który weszliśmy dziarsko chętnie krocząc pod ostrym kątem w górę. Przy okazji zarówno ja, jak i mój towarzysz rozejrzeliśmy się za najważniejszymi towarzyszkami podróży – naszymi laskami. Daeruth odnalazł swoją szybko. Ja postanowiłem nieco powybrzydzać, toteż chwilę dłużej przeglądałem kolejne zarośla wkoło. Jednak opłaciło się – odnalazłem swój kij, który choć był solidny, przejawiał też małe objawy próchnicy. Milcząco liczyłem, że nie połamie się na kolejnych kilkuset metrach. Jak się okazało, wytrwał do samego końca. Ale nie teraz pora na tę historię.

Podejście było nieco męczące, ale dobrze nas rozgrzało. Doszedłszy na szczyt posililiśmy się i rychło ruszyliśmy ku kolejnym przeprawom. Po dłuższym zejściu naszym oczom ukazał się widok niespodziewany. Przebijając się przeze wielkie liście rośliny, której z nazwy nie znam, ale typową jest dla naszej flory polskiej, dotarliśmy do drogi i miejsca po palenisku. Niedaleko słychać było co kilka minut przejeżdżające samochody, a kilkaset metrów dalej nawet pojedyncze zabudowania. Tym, co nas jednak mocno zaskoczyło, był dość szeroki strumień, którego nie sposób było przejść w butach. Zrobiliśmy przerwę. Daeruthowi zadzwonił telefon, więc te kilka minut poświęciliśmy na złapanie oddechu i przygotowanie się do przeprawy przez mroźną wodę. Nie było innej rady. Zdjąć buty, skarpetki i boso przenieść rzeczy. Woda przenikała skórę i mięśnie aż do kości. Ale na swój sposób przyniosła ukojenie stopom po kilku już godzinach marszu. Założenie ponownie butów dało nogom niezbędne ciepło i energię do dalszej podróży.

Przeszliśmy przez drogę i mały mostek. Dalej wiejską drogą podeszliśmy na wzgórze, z którego rozpościerał się pierwszy, widziany w tej wyprawie, piękny widok na całą okolicę. Zasiedliśmy, by zjeść solidniejszy posiłek. Odpoczywaliśmy tak dobre pół godziny i rozprawialiśmy o sprawach wszelakich wesoło przeskakując od tematu, do tematu. W końcu ruszyliśmy dalej. Dotarliśmy do ogrodzenia i oznaczenia granicy państwa. Tutaj przypomniał się mi cytat Sama o pójściu dalej, niż kiedykolwiek. Droga wzdłuż ogrodzenia nie była wygodna, bo i niezbyt wyglądała na uczęszczaną. Zarośla pokryły szlak gęsto i trzeba było unikać licznych pokrzyw. Mimo to, dotarliśmy w końcu na szlak leśny i znów pod górę kierowaliśmy się do kolejnego, małego celu podróży.

Docierając do następnego szczytu zauważyliśmy, że szlak zielony połączył się z czerwonym i zaraz też ciągnął się tylko ten ostatni. Tutaj zwrócić Waszą uwagę muszę na taki fakt, że planując wyprawę przede wszystkim trzymać się chcieliśmy zielonego szlaku. Toteż jego zaniknięcie było cokolwiek dziwne.

Czytaj dalej »

Sierpień był bardzo pracowity dla Raportu Obieżyświata. Pepcok odwiedził tegoroczny Krakon, a Ivellios ogarniał Zlot Arda 2012. Oczywiście z obu tych wydarzeń mają dla was wideorelację. Do ekipy dołączył też Alan “Zerr” Gajewski debiutując w nowym odcinku programu Na Marginesie recenzją książki Marcina Mortki – Martwe Jezioro.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

Czytaj dalej »

Po raz drugi wybrałem się, żeby zobaczyć, jak przebiegał ten 10-dniowy konwent terenowy pełen LARP-ów, ze szczególnym uwzględnieniem fanów twórczości J.R.R. Tolkiena. I po raz kolejny się nie zawiodłem. Sami zobaczcie moją relację dla Raportu Obieżyświata.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

Czytaj dalej »

Raport Obieżyświata przygotował relację z tegorocznej edycji Tolk Folku. Jeżeli nie byliście na tym terenowym konwencie, możecie teraz zobaczyć, jak bawili się uczestnicy. A nie brakowało atrakcji, z których największą była inscenizacja oparta na wydarzeniach z Amon Hen, gdzie zginął Boromir.

Bractwo Rivendell także pojawiło się na Tolk Folku i to całkiem sporą ekipą. Jak rok temu, także i tym razem dokonaliśmy zaprzysiężenia nowych członków (tym razem była nią Meliel) oraz integrowaliśmy się. Zabawa była przednia i być może wkrótce i my przygotujemy małą, pisaną relację. Tymczasem zobaczcie ujęcia z wydarzenia oraz drugi filmik stworzony w oparciu o przygotowania do inscenizacji.

PS. W sekrecie powiemy, że będzie też film z całej inscenizacji. Powinien pojawić się już w przyszłym tygodniu. Będziemy jeszcze o tym informować.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

Na czas wakacji Raport Obieżyświata zawiesił swoją całoroczną działalność przy programie. Nie oznacza to jednak, że przez najbliższe 2-3 miesiące nie będziemy otrzymywali kolejnych dawek materiałów filmowych z fantastycznych wydarzeń. Cała ekipa obrała Kurs na Konwent. 

Nowa seria jest skoncentrowana wokół imprez związanych z fantastyką. W związku z dużą ich ilością i nieregularnością nowe odcinki będą pojawiały się w różnych odstępach czasowych i będą relacjami z miejsca wydarzenia.

Pierwszy odcinek pokazuje Nową Gralicję, kolejną, czwartą odsłonę imprezy znanej wcześniej jako po prostu Gralicja. Impreza odbyła się końcem czerwca w Krakowie i zebrała setki fanów gier planszowych.

Kolejny odcinek poświęcony będzie XIV TolkFolkowi. Jest zatem na co czekać. Tolknięci fani… obserwujcie nowości od Raportu Obieżyświata.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

Od dłuższego czasu nie informowaliśmy o działalności Raportu Obieżyświata. Ekipa jednak pracuje ciężko i wytrwale. W marcu Raport pojawił się na Pyrkonie i przygotował z niego pozdrowienia. W zeszłą niedzielę pojawił się najnowszy odcinek. Tym razem traktujący o miejscu do grania w gry planszowe w Krakowie oraz zaprzyjaźnionej z nami grupie Larpownia.pl.

Raport Obieżyświata przygotował tym razem doniesienie o nowym cyklu spotkań z grami planszowymi, na które z pewnością skuszą się studenci krakowskiego AGH. Impreza odbywa się regularnie w Klubie Studio położonym na Miasteczku Studenckim tej uczelni. Drugim tematem programu jest serwis Larpownia.pl. Grupa, z którą także i my współpracujemy, działa na terenie nie tylko Krakowa, ale także innych miast południowej Polski (na chwilę obecną). Z pewnością warto przyjrzeć się ich działalności, w ramach której kilka razy w miesiącu odbywają się ciekawe gry terenowe.

The video cannot be shown at the moment. Please try again later.

Za nami pierwsze w tym roku spotkanie fanów twórczości Tolkiena w Krakowie – KrakTolk. Co się działo? Jak było? Oto krótka relacja.

Gdy dotarłem do restauracji Media Aetas po długim dniu wypełnionym zajęciami na uczelni, czułem, że w końcu odpocznę. Na miejscu była już Tinwelin, która przybyła ponad pół godziny przed czasem. Spotkanie, jak zwykle, umówione było na godzinę dziewiętnastą, ale tradycyjnie starałem się być wcześniej, by móc wszystkich przywitać. Tym razem dostaliśmy salę świec, wspaniały zakątek restauracji, gdzie jedna ściana jest pokryta woskiem świecowym, a na licznych półkach stoją całe świece podświetlane lampkami. Dwa dni wcześniej poprosiłem o rezerwację miejsca dla piętnastu osób. Jak się okazało, mniejszej ilości, niż faktyczna.

W sali przygotowany był długi stół złożony z trzech mniejszych. Było przy nim kilkanaście krzeseł. Zapowiadał się niezwykły wieczór. Nie byłem jednak pewien ile osób się pojawi. Niejednokrotnie zgłaszało się dziesięć osób, a pojawiało najwyżej pięć. Ledwie spocząłem na swoim miejscu, gdy tuż za mną przyszli Hithlome i Mithrandir. Zaraz też dołączył do nas Daeruth, a po nim Maryen. Była nas już szóstka. Wyśmienicie! Uznałem, że poczekamy jeszcze chwileczkę na inne osoby i zaczniemy. Czytaj dalej »

Wczoraj wieczorem mieliśmy nie tylko ważną rocznicę urodzin Tolkiena (bo już 120). Także z tej okazji Galadhorn oraz Tom Goold z forum Elendili (oraz serwisu tolkienowskiego Elendilion) przygotowali kolejną audycję radia elendili fm. 

Radio elendili fm to audycje tolkienowskie organizowane w różnych odstępach czasu przez autorów jednego z największych for tolkienowskich w Polsce – Elendili. Co jakiś czas informują oni z wyprzedzeniem o zbliżającej się audycji. Zazwyczaj jest to wiązane z ważnymi wydarzeniami tolkienowskimi takimi jak wybór wydarzenia roku, okrągła rocznica ich forum czy, tak jak miało to miejsce tym razem, 120. urodziny Tolkiena.

Z tej okazji przygotowali program, który trwał bagatela, bo aż 8 godzin. Choć oficjalnie rozpoczął się o 18, już od 16. można było słuchać stacji. Całość zorganizowana została przy pomocy stacji radiowej Punkt G-51 prowadzonej przez – znanego fanom Tolkiena – EM-White’a.

Począwszy od 18:00 audycja ruszyła pełną parą. Przez godzinę Tom i Galadhorn wspominali miniony rok i dyskutowali o tolkienowskich wydarzeniach. O 19:00 ogłosili wyniki plebiscytu na tolkienowskie wydarzenie roku, które zorganizowali po raz kolejny. O 19:30 rozpoczęła się Tolkienowska Lista Przebojów.

Od 20:00 mogliśmy posłuchać tolkienowskiego Koncertu Życzeń, by wspólnie przygotować się do oficjalnego toastu za Profesora, który odbył się na antenie radiowej, zgodnie z zapowiedziami, o 21:00. Później po małej dawce muzyki i kilku słowach Galadhorna zaczął się blok przygotowany z udziałem naszego przyjaciela – Dzikiego. Od 21:30 do oficjalnego zakończenia audycji (o 23:00), mogliśmy słuchać dobrze znanej naszym forumowiczom muzyki tolkienowskiej wybranej przez Strażnika Lothlórien.

Ponieważ Radio Punkt G-51 przeznaczyło Elendilim czas do północy, Galadhorn na „dobranoc” puścił słuchaczom od 23:00 godzinę archiwalnej audycji urodzinowej ich forum. Czytaj dalej »