Wrzesień 2010 „Tajemnice Starego Lasu”

Upiór Kurhanu

Autor: Nanatei

[...] Frodo ujrzał tuż przed oczyma spiętrzone złowrogo i lekko pochylone ku sobie wzajem dwie wielkie sterczące skały, niby filary niesklepionej u góry bramy. [...] ujrzał wysoką postać niby cień przesłaniający gwiazdy. [...] Zobaczył oczy okropnie zimne, chociaż rozjarzone blaskiem przenikającym jak gdyby z wielkiej dali.

J.R.R. Tolkien, Władca Pierścieni, tom 1, Drużyna Pierścienia, Wydawnictwo Muza, Warszawa 2007, s. 190-192.

Tom Bombadil i Złota Jagoda

Autor: Nanatei

Drzwi się otwarły i wszedł Tom Bombadil. Zdjął kapelusz, na bujnych kasztanowych włosach miał wieniec z jesiennych liści.

J.R.R. Tolkien, Władca Pierścieni, tom 1, Drużyna Pierścienia, Wydawnictwo Muza, Warszawa 2007, s. 173.

Złota Jagoda

Autor: Maryen

Czterej hobbici przekroczyli szeroki kamienny próg i zatrzymali się olśnieni. Byli w długiej, niskiej sali, jarzącej się światłem lamp, które zwisały od belek stropu [...]. W głębi, twarzą zwróconą ku wejściu, siedziała w fotelu kobieta. Długie jasne włosy spływały jej na ramiona, suknię miała zieloną, koloru młodego tataraku, osypaną srebrnym pyłem jak rosą, ściągniętą złotym pasem splecionym z lilii i wysadzanym bladoniebieskimi kamieniami na kształt niezapominajek. U jej stóp w ogromnych zielonych glinianych misach kołysały się lilie wodne, a ona sama zdawała się królować pośród jeziora.

J.R.R. Tolkien, Władca Pierścieni, tom 1, Drużyna Pierścienia, Wydawnictwo Muza, Warszawa 2007, s. 171.

Stary Las

Autor: Maryen


Hobbici znaleźli się w głębi mrocznego wąwozu, pod sklepieniem rosnących na jego brzegach drzew. Czas jakiś wlekli się wzdłuż potoku, gdy niespodziewanie wynurzyli się z ciemności. Jakby w wylocie bramy ujrzeli przed sobą znowu blask światła.


J.R.R. Tolkien, Władca Pierścieni, tom 1, Drużyna Pierścienia, Wydawnictwo Muza, Warszawa 2007, s. 161.

Wierzba

Autor: Maryen

Na pół przytomny posunął się (Frodo) naprzód obchodzić wierzbę od strony rzeki w miejscu, gdzie wielkie, kręte korzenie wysuwały się ku wodzie, niby sękate, małe smoki pełznace do wodopoju. Siadł okrakiem na jednym z tych korzeni, plusnął rozprażonymi stopami do chłodnej, brunatnej wody — i nagle on także zasnął, oparty plecami o drzewo.

J.R.R. Tolkien, Władca Pierścieni, tom 1, Drużyna Pierścienia, Wydawnictwo Muza, Warszawa 2007, s. 163-164.

Poprzednia strona