Historia

   Napisane przez: Janusz "Ivellios" Kamieński

Historia Bractwa Rivendell podzielona jest na dwie części. Pierwszy okres, trwający od 2003 do 2005 roku, nazywamy czasem Pierwszego Bractwa lub Starego Bractwa. Był to etap, na którym nasza grupa liczyła najwięcej osób i działała na fali filmu Władca Pierścieni. Drugi okres, o którym będzie mowa w dalszej części tekstu, trwa do dzisiaj od roku 2005. Jest to czas Nowego Bractwa lub, jak wolimy dzisiaj mówić, po prostu Bractwa Rivendell. Zazwyczaj jednak nie zwracamy uwagi na ten podział historyczny, gdyż tylko nieliczni pamiętają okres Starego Bractwa.

Bractwo Rivendell powstało w 2003 roku z inicjatywy Fanuilos. Wtedy to stworzyła pierwszą stronę internetową poświęconą naszej grupie. Bractwo było skupione nie tyle wokół strony, co forum Bractwa. Na stronie publikowaliśmy liczne wiersze, ilustracje, opowiadania i opracowania związane z Tolkienem, które tworzyliśmy w ramach Szczepów. Fanuilos podzieliła Bractwo na cztery grupy, inspirując się przy tym po części światem Harry’ego Pottera (w co do dzisiaj trudno uwierzyć). Powstały cztery Szczepy inspirowane światem Tolkiena: Vanyarowie, Noldorowie, Sindarowie i Teleri. Każdy członek Bractwa należał do jednego z Szczepów. W ramach tych grup mieliśmy swoje prywatne części forum, gdzie mogliśmy pracować nad projektami. Za każdą pracę grupa była punktowana, a ta, która na koniec półrocza miała najwięcej punktów, otrzymywała dostęp do tajemnej części strony Bractwa Rivendell. Nagroda była głównie prestiżowa.

Między Szczepami był rodzaj rywalizacji, ale nie była ona chorobliwa. Cieszyliśmy się tak samo z sukcesów swoich grup, jak i konkurencyjnych. W ten sposób nasza działalność kwitła. Jednak nie tylko konkurowaliśmy. W pewnym sensie przynależność do Szczepu wiązała się z naszymi poglądami na różne sprawy. Noldorowie bronili swoich racji, niczym dawni Eldarowie, którzy dokonali mordu w Alqualonde. Teleri zaś nienawidzili w dużej mierze Noldorów. Owszem i między nami była niejednokrotnie przyjaźń, ale łatwo wchodziliśmy w ostre spory i dyskusje. W ten sposób niejako świat Tolkiena przeniósł się też na nasze podwórko.

Nie trzeba było długo czekać, by doszło do rozpadu. Nasze Bractwo liczyło przeszło 70 osób. Zbyt dużo, by utrzymać je mogła w ryzach Fanuilos. Tym bardziej, że wszystkie kwestie dotyczące Bractwa były poddawane głosowaniu i dyskusji. Wyglądało to, nie przymierzając, jak w dzisiejszym sejmie RP. Ale nie wyprzedzajmy faktów.

W 2004 roku Fanuilos musiała zaprzestać działalności na forum, chcąc się przygotować do matury. Opiekę nad Bractwem oddała dwóm osobom bardzo zasłużonym: Vintarowi oraz Vampirii. Byli oni świetnymi kandydatami na namiestników. Problem w tym, że oboje wywodzili się z Noldorów. Telerim nie było to w smak. Tak zaczął się rok kłótni, sporów i dyskusji, który nie prowadził do niczego dobrego.

Jeszcze wiosną 2004 roku odbył się pierwszy Zlot Bractwa. Trwał on zaledwie kilka godzin. Miejscem zbiórki był Kraków. Spotkało się wtedy jedynie 6 osób, a jednak było to niezwykłe spotkanie. Kolejny Zlot miał miejsce dwa miesiące później, gdy w lipcu pojechaliśmy do Jastrzębia-Zdroju, gdzie Vampiria przyjęła nas wraz z Delfirią. Można wiele pisać o tych spotkaniach, ale zostawmy to najstarszym, by mogli opowiadać te historie jedynie ustnie.

Po zimowym zlocie na przełomie listopada i grudnia Fanuilos ostatecznie odsunęła się od Bractwa, by móc przygotować się do matury. Gdy wróciła w maju po egzaminach, sytuacja w Bractwie była bardzo napięta. Nie pomogły dwa duże zebrania na czacie. Nie pomogły prośby i próby ogarnięcia. Fanuilos zrezygnowała z prowadzenia Bractwa i postanowiła w ogóle zamknąć jego działalność. Położenie niestety pogorszyła jeszcze awaria forum, która wymusiła uruchomienie nowego, które nigdy już nie miało być tak obfite w członków Bractwa.

Tutaj trzeba wspomnieć o Noldorach, których przewodnikiem plemienia po Vintarze został Ivellios Mirimafëa. Plemię Noldorów przekształciło się przez ponad rok w zgraną grupę, która doskonale się razem bawiła. Uruchomili własny kanał IRC, gdzie przesiadywali niemal codziennie wieczorem bawiąc się i dyskutując.

Na wieść o zamknięciu Bractwa, Ivellios postanowił, że Noldorowie będą trwać niezależnie od jego losów. Wraz z Fanuilos postanowili utworzyć nową grupę, w której sama Fanuilos nie byłaby już obarczona brzemieniem przewodnictwa. Stworzyli nowe zasady działania grupy i uruchomili ją na nowym forum. Projekt z czasem przekształcił się w Nowe Bractwo Rivendell. Jednak niesnaski między Quendimi wtedy najbardziej zaszkodziły całej sprawie. Wielu członków Starego Bractwa nie godziło się na przewodnictwo Noldorów. Nie dołączyli do nowego Bractwa i odeszli.

Ich losy są dzisiaj nam nieznane. Wiemy, że przez rok działali na własnym, alternatywnym forum, jednak obumarło ono. Wiele przyjaźni wtedy się zakończyło, bo wielu z nas nie miało ze sobą kontaktu. Choć po latach niektórzy z nas się odnaleźli, to większość przepadła i prawdopodobnie nigdy więcej się nie spotkamy. Chyba, że w Salach Mandosa.

Tymczasem Bractwo Rivendell nie liczyło wielu osób. Było nas zaledwie kilkunastu. Jednak trwaliśmy. Nowe osoby rzadko dochodziły, czasem stare musiały odejść. Stan pogarszał się z roku na rok, ale ostatecznie udało nam się wybrnąć z tego położenia.

W czerwcu 2005 roku przyjęliśmy pierwszy regulamin Nowego Bractwa Rivendell i od tego czasu liczymy nasze istnienie. Choć ci z nas, którzy pamiętają Dawne Dni, jak nazywamy czas Starego Bractwa, nie zapominają, że nasza historia sięga dalej.

W 2006 roku udało nam się zorganizować Zlot w Gliwicach u Fanuilos. Był to ostatni zlot u niej i z nią. Później także opuściła Bractwo, by oddać się pracy i studiom oraz innym zainteresowaniom. Wtedy też poznaliśmy nowe osoby, które miały duży wpływ na dalszy nasz rozwój.

Jesienią tego samego roku ruszyliśmy z e-zinem Parma Hereno Nalmiristo. Początkowo wydawany co miesiąc, szybko nas wyczerpał i po czwartym numerze musieliśmy zwolnić. Kolejne numery pojawiały się stosunkowo rzadko. W końcu przestały zupełnie.

W 2007 roku po raz pierwszy spotkaliśmy się w Lothlórien. Jest to cudowne miejsce na południu Polski, gdzie zaprosił nas wierny forumowicz – Dziki. Od tamtej pory postanowiliśmy wracać do Lórien. Pomimo, że zlot w 2008 roku się nie odbył. Od 2009 roku nieprzerwanie, co rok spotykamy się tam, by odbyć doroczny Zlot Bractwa Rivendell.

W 2010 roku Bractwo Przyjęło nowy kodeks i zostało zreorganizowane, by móc łatwiej przyjmować nowe osoby i działać znacznie prężniej. Uruchomiliśmy nową stronę Bractwa i zaczęliśmy działać aktywniej na forum. W ten sposób przygotowujemy się też na kolejną falę fanów, którzy pojawią się po premierze Hobbita.

Nowe Bractwo Rivendell funkcjonuje dzisiaj hierarchicznie i trwa nadal. Nasz kodeks powstał w oparciu o doświadczenia z przeszłości. Konstruują go trzy filary: tradycja, porządek i twórczość. Przede wszystkim pamiętamy o tych, którzy byli z nami i chętnie wspominamy o naszej historii. Pamiętamy o mrocznych i jasnych chwilach. Prawa stworzone dla porządku pozwalają nam na uniknięcie chaosu decyzyjnego i paraliżu związanego z niesnaskami. Ostatnia część dba o to, żeby w Bractwie obowiązywała wolność tworzenia, podejmowania nowych inicjatyw i wspierania się wzajemnie w ich realizacji.